Para wybrała się na zimowe ferie do małego,
romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka.
Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało.
Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę
drewna.
Po powrocie wola:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na cala noc. Ledwo wrócił, od razu wola:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to
ci nie marzną?!
14 lat 6 miesięcy temu