#1950  (wolly)
7 lat 8 miesięcy temu

W jednym z londyńskich parków siedzi na ławeczce dystyngowana kobieta. Po chwili dosiada się do niej obdarty, brudny menel i z zatłuszczonej gazety wyciąga nadgryzioną kanapkę.
- Może się pani poczęstuje? - pyta
- Nie, dziękuje - odpowiada zniesmaczona kobieta.
Po skonsumowaniu tejże kanapki, menel grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z niego lekko zzieleniały batonik czekoladowy.
- A może coś słodkiego? - pyta grzecznie.
- Nie, DZIĘKUJE!!! - ostrym głosem odpowiada kobieta.
Na to menel:
- Mniemam, że na laseczkę też nie mogę liczyć?