6 lat, 2 miesiące temu #507 (aro) + -3 -

Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek zamieszkały w murach kościołów.

Członkowie pierwszej parafii uznali to za wole Boga i wiewiórki zostały.

W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do lasu, ale po trzech dniach wróciły.

Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie. Wiewiórki zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w kościele nie widział.

1 rok, 2 miesiące temu #1788 (wollypat) + -3 -

Druga wojna, scena z pola walki

Siedza niemcy w okopie i nagle widza jadacy czolg z zydowska gwiazda. Zaczynaja napierdalac z dzial do czolgu. Pierwszy strzal - pudlo, czolg podjezdza coraz blizej. Drugi strzal - pudlo, czolg jest blizej. Trzeci strzal - pudlo. Zabraklo amunicji na kolejny strzal, niemcy panikuja. Czolg podjezdza pod okop i z otworu wychyla sie pejsata twarz.
- co, strzelalo sie do zydka, co?
- no... strzelalo
- i nie trafialo sie co?
- no... nie...
- amunicja tez sie skonczyla, co?
- no... skonczyla
- hmm a moze byscie chcieli kupic? :)

1 rok, 2 miesiące temu #1789 (wollypat) + -3 -

Jedzie w tramwaju Żyd z wielkim workiem na plecach. Podchodzi kanar i prosi o bilet. Dostaje jeden, wiec pyta:
- A na ten worek bilet Pan ma, bo na taki gabaryt trzeba mieć dodatkowy.
- Icek wyłaź i tak trzeba zapłacić.

6 lat, 11 miesięcy temu #259 (wolly) + -4 -

Jak długo murzynka robi kupę?
Dziewięć miesięcy.

6 lat, 11 miesięcy temu #260 (wolly) + -4 -

Rozmawiają dwa martwe płody:
-słuchaj, złożyłem papiery na uniwersytet.
-nie za wcześnie?
-kurwa. chyba za późno..

1 rok, 2 miesiące temu #1798 (wollypat) + -4 -

Facet po seksie pyta dziewczynę:
-Dlaczego na początku było sucho, a potem już fajnie, z poślizgiem?
-Na początku były strupy, potem już krew i ropa

1 rok, 2 miesiące temu #1799 (wollypat) + -4 -

Rozmawiają dwie muchy
- ty, czym my sramy jak my gówno jemy?

4 lata temu #1290 (pzdr) + -4 -

- Ilu rosjan trzeba, żeby zmienić żarówkę?
- Żadnego! Przecież cały wolny świat wie, że żarówka chce się sama zmienić a kałasznikow można kupić w każdym sportowym.

7 lat temu #13 (wolly) + -4 -

Damskie majteczki może nie są najlepszą rzeczą na świecie, ale mają do tego bardzo blisko.

7 lat temu #15 (wolly) + -4 -

Jadą w pociągu psycholog i nowy ruski. Nudno się zrobiło ruskiemu, więc zagaduje psychologa:
- Słuchaj, zabawimy się. Będziesz zgadywać moje myśli. Za każdą odgadniętą dam ci sto dolców.
Psycholog trochę wystraszony:
- No, wiesz, nie jestem wróżką i nie umiem czytać w ludzkich myślach
- E tam..
- Ok, wiec wracasz zapewne z długiego wypoczynku.. do domu jedziesz?
- Zgadza się, masz tu sto dolców
- Miałeś tam pewnie jakąś dupę.. do żony w sumie to byś nie chciał wracać?
- Zuch! Masz tu jeszcze sto!
- I pewnie byś ją zatłukł zaraz po przyjeździe?
- No, stary, wymiatasz! Masz tu 1000 dolców!!!
- A co tak dużo?
- A bo to już nie jest myśl, to jest kurna IDEA!!!

1 rok temu #1819 (MokiBaton) + -4 -

Siedzi dwóch dziadków na ławce, obok idą dwie atrakcyjne nastolatki. Nagle jeden się odzywa:
-Podrywamy dupy ?
Na to drugi:
-Nie, jeszcze posiedzimy...

5 lat, 4 miesiące temu #798 (wollypat) + -4 -

Jakie dzieci lubi Chuck Norris?

Gotowane

6 lat, 11 miesięcy temu #289 (wolly) + -4 -

-Mamo ,mamo! Dostałem 5 w szkole!
-I co się głupio cieszysz? I tak masz raka.

6 lat temu #555 (Kot w butach) + -4 -

Jarosław zbladł gdy zrozumiał, że wniosek o wotum nieufności zamiast do Sejmu wysłał do Watykanu

7 lat temu #61 (wolly) + -4 -

Oddział onkologiczny:
Pijany lekarz rucha 10 letniego chłopca i mówi:

- Czytałem twój horoskop, raki maja pecha w tym miesiącu...

4 lata, 5 miesięcy temu #1086 (wollypat) + -4 -

Jak w Etiopii świętuje się pierwsze urodziny dziecka?

Kwiatami, na grobie.

5 lat, 3 miesiące temu #848 (wollypat) + -4 -

“Możesz mieć go w dowolnym kolorze jaki chcesz, pod warunkiem że będzie to czarny.”
Henry Ford z pewnością wiedział jak działa niewolnictwo.

5 lat, 11 miesięcy temu #601 (TaK) + -4 -

Senator K. będąc na dorocznym zjeździe swojej partii, poznał piękną i inteligentną kobietę.
Tegoż samego wieczoru zaprosił ją do swego pokoju, gdzie ponadto stwierdził, że zaletom umysłu w niczym nie ustępuje boskie ciało owej pani.
Niestety zauroczony pan senator, mimo starań jej i swoich - nie stanął na wysokości zadania. Nazywając rzeczy po imieniu, panu K. przez cały wieczór "to" wisiało jak szmata na kiju!
Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu pan K. wchodzi do sypialni. Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach, zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki, czytającą "Panią domu".
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy pan K. stwierdził coś dziwnego. Poczuł nagle że dostaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby:
- Ty prymitywny, wredny skurwysynu! Dzięki tobie już wiem, dlaczego ludzie wymyślili przezwisko TY CHUJU!

5 lat, 11 miesięcy temu #604 (wollypat) + -4 -

Wiadomość dnia:

"Dziewięcioletni chłopak uratował życie księdzu!
Namacał zgrubienie kancerogenne na jego jądrach."

5 lat, 2 miesiące temu #861 (rozpierdalator) + -4 -

Czas przedświąteczny to czas zakupów, ale również działalności filantropijnej. O ile mam gdzieś osoby ubogie, które są w wieku produkcyjnym (ponieważ mogą sami wziąć się do roboty, a nie żebrać od innych ludzi) to jednak żal mi strasznie dzieci. Fakt faktem, bachorów też nie lubię (mam straszny opór przed zabawą, przytuleniem, wzięciem na rękę dzieci z rodziny, a co dopiero dzieci obcych), ale pomóc można. Więc zbieramy jakieś zabawki, słodycze dla dzieciaków i jedziemy do domu dziecka im to wszystko podarować. Dzieciaki (w wieku do 6 lat) oczywiście zaczęły do nas lęgnąć jak ciapak do kozy, więc zaczynałem czuć się nieswojo (tym bardziej, że niektóre ocierały się głową o moje krocze). No ale ok, dostały zabawki, podziękowały, już pełen nadziei, że wyjdę na szluga... jak ktoś nie rzuci pomysłu, żeby zostać i pobawić się z dziećmi, jak bachory zaczęły się cieszyć... nie było wyboru. W sumie to mogłem wyjść, ale że w grupie jest śliczna dziewczyna (9/10) do której ślinię się od pół roku myślę "zostanę, pokażę jaki jestem opiekuńczy". Szczęście, że dostałem grupkę najstarszych dzieciaków, więc mój pomysł gry w karty nie dość, że ucieszył te bachory to i ja nie musiałem mieć z nimi bezpośredniego kontaktu. Gramy w "pana". Oczywiście dawałem wygrywać tym dzieciakom, ale po 5-6 partiach wpadłem na szatański pomysł, aby wygrać (chyba chcialem poprawić sobie morale po ostatniej porażce w pokera... nie ma co, świetny sposób). Więc wygrałem 2 partie pod rząd i jakiś gnojek zaczyna mi wyć:
- Łeeeeee, bo ty oszukujesz, łeeeeeee.
A ja nie myśląc ani chwili odpowiedziałem:
- To idź matce naskarż.

Oczywiście w takim momencie musiała zapaść grobowa cisza. Bachor wyje jeszcze bardziej, wszyscy patrzą na mnie jak na debila, u ślicznotki jestem spalony. Wstałem, powiedziałem, że muszę wyjść na chwilę, napisałem do kumpla smsa, żeby wyniósł mi płaszcz. Nie wróciłem.