3 lata, 7 miesięcy temu #1509 (wollypat) + 8 -

Moja sekretarka czasami przypomina mi żonę. Na przykład dziś rano – przyszła w krótkiej spódniczce, zacząłem się do niej dobierać, a ona powiedziała: „Pamiętaj, masz żonę”.

3 lata, 7 miesięcy temu #1510 (wollypat) + 8 -

– Odkąd żona dowiedziała się, że mam kochankę, moje życie zamieniło się w koszmar.
– Pewnie chce rozwodu?
– Gorzej. Teraz wie, że nie jestem impotentem i znów chce żeby uprawiać z nią seks.

3 lata, 6 miesięcy temu #1531 (wollypat) + 8 -

W restauracji:
– Poproszę wegetariańskie menu.
– W takim razie muszę pana poprosić o opuszczenie sali dla heteroseksualnych.

6 lat, 2 miesiące temu #519 (wolly) + 9 -

Siedzi facet przed TV i wali konia. W pewnym momencie do pokoju wpada jego syn.
Ojciec niewzruszony, dalej robi swoje.
Syn: tato, tato, co ty robisz???
Ojciec: Nic synu, wale sobie konia.
Syn: ale tato, jak to?
Ojciec: Normalnie. Niedługo ty też będziesz tak walił.
Syn: Ale czemu?
Ojciec: Bo mnie już ręka boli.

7 lat temu #12 (wolly) + 9 -

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- No kurwa mać! Czy ja Ci wyrywam gabkę z ręki jak zmywasz naczynia?!

3 lata, 12 miesięcy temu #1296 (wollypat) + 9 -

- Moja córka właśnie weszła i powiedziała:
- Tato zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPad, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy się do mnie nie odzywaj.
W sumie nie do końca tak to ujęła. Jedyne co powiedziała to:
- Tato, to jest mój nowy chłopak Mohammed.

3 lata, 3 miesiące temu #1596 (wolly) + 9 -

Myślę, że nie ma lepszej metody na zażegnanie małej sprzeczki niż seks na zgodę.
Niestety moja córka ma inne zdanie…

8 miesięcy, 3 tygodnie temu #1857 (jemand) + 9 -

- Tato, a gdzie się z tatą poznaliście?
- Na domówce Jasiu.
- A w jaki sposób?
- Chciałem zawiązać buty i wtedy wszedł twój tata.

3 lata, 2 miesiące temu #1617 (wolly) + 9 -

– Chciałbym się zapisać na rehabilitację.
– Wolne terminy są za rok.
– Ale ja nie wiem czy dożyję…
– To zapiszę pana ołówkiem i najwyżej wymażę.

3 lata, 2 miesiące temu #1620 (wolly) + 9 -

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!

5 lat, 3 miesiące temu #856 (wollypat) + 9 -

Nie rozumiem, czemu, jeżeli facet uważa, że jest Marsjaninem czy Napoleonem, to go leczą w zakładzie zamkniętym, a jak uważa, że jest kobietą, to mu doprawiają cycki i ucinają jaja?

4 miesiące, 1 tydzień temu #1884 (skonfundowany) + 9 -

Widzisz jak w markecie czarnoskóry kradnie spodnie robocze.
Kogo ostrzegacie: ochronę sklepu czy złodzieja?

6 lat, 11 miesięcy temu #360 (wolly) + 9 -

Poszla kobieta na rynek, a tam slyszy jak jeden z gosci krzyczy:
- Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 zlotych sztuka!
Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 zlotych! Oszalales pan czy co?
Facet na to:
- Alez prosze pani, to sa specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, wezmie do domu, polozy sie i wypusci komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miala...
- Panie, zarty pan sobie robisz, tresowany komar tez cos!
- Mowie pani, ze to szczera prawda, zaden kit. Zreszta jak sie pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniadze. Mysli kobieta, a co tam - 5 zlotych nie majatek, zobaczymy.
Facet zapakowal jej komara do sloika. Baba leci w te pedy do chaty, rozbiera sie kladzie na lozku, rozklada nogi, odkreca pokrywke, komar wylatuje i siada na zyrandolu. Baba, cala napalona czeka, a tu nic!
Wkurzona dzwoni do faceta
- Panie, co za kit! Mialo być dobrze, a tu komar siedzi na zyrandolu i nic. Co to za tresowanie
- Niemozliwe, cos musiala pani zrobic nie tak, za 5 minut do pani przyjade
Facet przyjezdza i patrzy, faktycznie - baba lezy na lozku rozwalonymi nogami, komar siedzi na zyrandolu...
Gosc zrezygnowany, zaczyna rozpinac spodnie i mówi groźnie
do komara:
- Ostatni raz ci pokazuje...

3 lata, 1 miesiąc temu #1643 (Biggi) + 9 -

Mąż do żony:
- Kochanie mam straszna ochotę na sex a jestem tak bardzo zmęczony. Może zrobiła byś mi dobrze po francusku?
Żona:
- Misiu, też jestem zmęczona. Spuść się do szklanki, wypije jutro...

5 lat, 2 miesiące temu #879 (wally) + 9 -

Co pozytywnego jest w Afryce?

Test na AIDS

3 lata temu #1652 (wolly) + 9 -

- Jak się nazywa szczytowanie pedofila?
- Strzał w dziesiątkę.

3 lata, 10 miesięcy temu #1398 (wollypat) + 9 -

– Mamo, zobacz! Przez wakacje piersi mi urosły.
– Wiem.
– A jak myślisz, od czego tak urosły?
– Od piwa, Marcin, od piwa…

2 lata, 6 miesięcy temu #1721 (Dejmon) + 9 -

Dziś rano obudził mnie lodzik.
Muszę nauczyć się spać z zamkniętymi ustami...

2 lata, 5 miesięcy temu #1735 (wolly) + 9 -

Dzwoni facet do swojego szefa i mówi:

- Szefie nie przyjdę dziś do pracy bo jestem chory
- Jak bardzo jest pan chory?
- Leżę w łóżku i pierdolę własną siostrę, jak bardzo to jest chore?

3 lata, 8 miesięcy temu #1492 (Marcin) + 9 -

Wracałem z pracy przepełnionym tramwajem gdy wszedł cygan.
Przepychał się między ludźmi żebrząc, co nie spodobało się dresiarzowi obok.
Chwycił cygana za chabety i wyrzucił na najbliższym przystanku.
Skonsternowani ludzie wokół nie reagowali.
Jedynie jakaś starsza pani miała wystarczająco dużo odwagi żeby podejść i powiedzieć:
“Proszę pana, tam z przodu jest jeszcze murzyn”.