4 lata, 11 miesięcy temu #828 (wollypat) + -6 -

- Jaki jest ulubiony równoleżnik dzieci po chemioterapii?

- Zwrotnik raka

4 lata, 11 miesięcy temu #832 (wollypat) + -6 -

Szara taśma zmienia nie, nie, nie! w mhmmm, mmmmmm

2 lata, 10 miesięcy temu #1632 (wollypat) + -6 -

Córka została sama z tatą. Ojciec, bez większego talentu do zajmowania się dziećmi, wyjął córce zabawki i kazał się bawić.
W końcu i to dziewczynce się znudziło. Mężczyzna nie wiedząc jak zająć dziecko, wyjął penisa i posuwając ręką mówił "laleczka ma główkę, laleczka nie ma główki..."
Córka zachwycona nową zabawą, naśladowała ojca.
Po jakimś czasie rozległ się płacz.
- Co się dzieje?!

- Tato, laleczka pluje!

4 lata, 8 miesięcy temu #903 (kiki948) + -6 -

Czego trzyma się ksiądz podczas stosunku ?
- niczego, bo przecież ksiądz nie uprawia seksu.- żartowałem - tornistra

6 lat, 8 miesięcy temu #136 (wolly) + -6 -

Blondyna robi laske chłopakowi. Facet robi swoje na policzek. Blondyna kontem oka zauważa, że 8 rano i ma rozmowe kwalifikacyjna o robotę.
Szybko sie ogarnia i ląduje u pracodawcy. Facet wkurwiony, odmawia przyjęcia. Blondyna prosi, błaga, oferuje “sam na sam”. On odmawia.
W końcu szef się namyśla i mówi, że jak rozpozna trzy osoby ze zdjęcia bez patrzenia to dostanie robote.
Pokazuje 1 zdjęcie, blondyna odgaduje jego żonę.
Pokazuje 2 zdjęcie, blondyna odgaduje jego córkę.
Facet myśli… skoro blondynka to pokaże jej swoje zdjęcie.
Pokazuje 3 zdjęcie. Blondyna roztrzęsiona łapie się za usta i wyczuwa, że ma spermę na ustach, po chwili mówi
- O kurwa…

6 lat, 2 miesiące temu #414 (Mikrus) + -6 -

-Co to jest, brudny, długi, czerwony i często staje?...
- Polskie MPK

6 lat, 1 miesiąc temu #441 (wolly) + -6 -

W gabinecie ginekologa:
- I jak badanie panie doktorze?
- Zbieraj na in vitro bezpłodna kurwo

6 lat, 8 miesięcy temu #187 (wolly) + -6 -

Czym różni się martwe, zgwałcone niemowlę od najnowszego Lamborghini?
Najnowszego Lamborghini nie mam w garażu.

5 lat, 2 miesiące temu #760 (wolly) + -6 -

Jerozolima. Niedaleko Ściany Płaczu siedzi sobie niewidomy żebrak z wyciągniętą ręką i czeka na jałmużnę. Nagle... czuje, że jakaś ręka rozpina mu rozporek i zaczyna gładzić go po genitaliach.
- Uuu... aaa... Jak dobrze, ojojoj... - pojękuje ślepy żebrak.
Ręka nagle zaprzestaje pieszczot. Ślepiec macha rękami w poszukiwaniu dobroczyńcy, a na twarzy wciąż błąka się uśmieszek zadowolenia.
Dwa kroki obok stoi dwaj Żydzi, tata i synek.
- I widzisz, Mosze... - tłumaczy tata. - Można zrobić dobry uczynek, nie dając nawet szekla? Można!

6 lat, 7 miesięcy temu #259 (wolly) + -5 -

Jak długo murzynka robi kupę?
Dziewięć miesięcy.

6 lat, 7 miesięcy temu #261 (wolly) + -5 -

Czym się rożni kanapka od martwego płodu?
Kanapki się nie pierdoli przed zjedzeniem.

5 lat, 1 miesiąc temu #783 (wollypat) + -5 -

"Śmieć dla jednego, skarb dla drugiego" powiedziałem mojemu synowi. Popatrzył się na mnie zdezorientowany wiec dodałem "Chciałem przez to powiedzieć, że jesteś adoptowany".

4 lata, 1 miesiąc temu #1041 (Kawalarz) + -5 -

Wszystko dobre, co się dobrze kończy - powiedział sobie w myślach Jasiu, po czym spuścił się na twarz ukraińskiej prostytutki.

6 lat, 7 miesięcy temu #274 (wolly) + -5 -

- Jak obliczyć prędkość spalania żyda?
- Masa żyda razy długość komina.

6 lat, 8 miesięcy temu #19 (wolly) + -5 -

Żona miała męża erotomana, który dzień w dzień ją zapierdalał w kazdej pozycji po kilka razy dziennie.
Któregoś dnia żona nie wytrzymała i postanowiła zwierzyć sie koleżankom z pracy.
Żona:
- Dziewczyny, moj maz to dzien w dzien mnie rucha.
Kolezanki:
- no to powiedz, ze masz okres z cipki ci kapie i nie da rady.
- To on bedzie chcial w dupę zapakować.
- to powiedz ze masz sranie i ze nie da rady
- To on bedzie kazał mi loda robic.
- To strzelimy ci w ryj, morda ci spuchnie a jemu powiesz ze u dentysty bylas i boli cie ząb.
- to wtedy konia bedzie kazał walić
- to poskaczemy ci po rekach i powiesz ze w pracy wybiłaś nadgarstki.
Żona pomyślała ze warto spróbować i dostosowała sie do rad kolezanek. Po pracy żona wraca do domu, a w drzwiach już mąż czeka i mówi:
- kurwa kładź się! Ruchać mi sie chce!
- Zapomnij, nie dzisiaj, mam okres...
- na brzuch kurwa! bedzie w dupe!
- no co ty mam sranie... nie da rady
-Dobry koń i po błocie pójdzie

4 lata, 11 miesięcy temu #829 (Matt) + -5 -

Dlaczego Magik nie jeździ na rowerze?

Bo nie żyje.

6 lat, 6 miesięcy temu #319 (wolly) + -5 -

Grają dwa gówna w pingponga. Przychodzi sraczka.
- mogę pograć z wami ?
- nie !! To gra dla twardziel.

4 lata temu #1093 (wollypat) + -5 -

Jak się nazywa afrykański łucznik?

Ebolas.

5 lat, 7 miesięcy temu #601 (TaK) + -5 -

Senator K. będąc na dorocznym zjeździe swojej partii, poznał piękną i inteligentną kobietę.
Tegoż samego wieczoru zaprosił ją do swego pokoju, gdzie ponadto stwierdził, że zaletom umysłu w niczym nie ustępuje boskie ciało owej pani.
Niestety zauroczony pan senator, mimo starań jej i swoich - nie stanął na wysokości zadania. Nazywając rzeczy po imieniu, panu K. przez cały wieczór "to" wisiało jak szmata na kiju!
Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu pan K. wchodzi do sypialni. Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach, zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki, czytającą "Panią domu".
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy pan K. stwierdził coś dziwnego. Poczuł nagle że dostaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby:
- Ty prymitywny, wredny skurwysynu! Dzięki tobie już wiem, dlaczego ludzie wymyślili przezwisko TY CHUJU!

4 lata, 10 miesięcy temu #861 (rozpierdalator) + -5 -

Czas przedświąteczny to czas zakupów, ale również działalności filantropijnej. O ile mam gdzieś osoby ubogie, które są w wieku produkcyjnym (ponieważ mogą sami wziąć się do roboty, a nie żebrać od innych ludzi) to jednak żal mi strasznie dzieci. Fakt faktem, bachorów też nie lubię (mam straszny opór przed zabawą, przytuleniem, wzięciem na rękę dzieci z rodziny, a co dopiero dzieci obcych), ale pomóc można. Więc zbieramy jakieś zabawki, słodycze dla dzieciaków i jedziemy do domu dziecka im to wszystko podarować. Dzieciaki (w wieku do 6 lat) oczywiście zaczęły do nas lęgnąć jak ciapak do kozy, więc zaczynałem czuć się nieswojo (tym bardziej, że niektóre ocierały się głową o moje krocze). No ale ok, dostały zabawki, podziękowały, już pełen nadziei, że wyjdę na szluga... jak ktoś nie rzuci pomysłu, żeby zostać i pobawić się z dziećmi, jak bachory zaczęły się cieszyć... nie było wyboru. W sumie to mogłem wyjść, ale że w grupie jest śliczna dziewczyna (9/10) do której ślinię się od pół roku myślę "zostanę, pokażę jaki jestem opiekuńczy". Szczęście, że dostałem grupkę najstarszych dzieciaków, więc mój pomysł gry w karty nie dość, że ucieszył te bachory to i ja nie musiałem mieć z nimi bezpośredniego kontaktu. Gramy w "pana". Oczywiście dawałem wygrywać tym dzieciakom, ale po 5-6 partiach wpadłem na szatański pomysł, aby wygrać (chyba chcialem poprawić sobie morale po ostatniej porażce w pokera... nie ma co, świetny sposób). Więc wygrałem 2 partie pod rząd i jakiś gnojek zaczyna mi wyć:
- Łeeeeee, bo ty oszukujesz, łeeeeeee.
A ja nie myśląc ani chwili odpowiedziałem:
- To idź matce naskarż.

Oczywiście w takim momencie musiała zapaść grobowa cisza. Bachor wyje jeszcze bardziej, wszyscy patrzą na mnie jak na debila, u ślicznotki jestem spalony. Wstałem, powiedziałem, że muszę wyjść na chwilę, napisałem do kumpla smsa, żeby wyniósł mi płaszcz. Nie wróciłem.